Autor |
Wiadomość |
aaa4 |
Wysłany: Śro 14:55, 23 Sie 2017 Temat postu: |
|
Ale po co? - pomyslala natychmiast. Dla wlasnego dobra. Dla odprezenia. Zeby sie zmoczyc. I tyle. Zeby sie zmoczyc.Adamsberg jechal szybko. Danglard wiedzial, ze zmierzaja w kierunku Montargis, ale nie znal blizszych szczegolow. Im blizej byli celu, tym silniejsze napiecie zdradzala twarz komisarza. Kontrasty cechujace te twarz stawaly sie coraz widoczniejsze, w koncu - niemal surrealistyczne. Twarz Adamsberga byla jak te lampy, ktore regulowalo sie tak, by swiecily jasniej lub slabiej. To bylo naprawde dziwne. Danglard zupelnie nie mogl zrozumiec, dlaczego Adamsberg do starej bialej koszuli zalozyl czarny krawat, zawiazany w niepowtarzalny, cudaczny sposob. Pogrzebowy krawat, koslawo zawiazany pod kolnierzem bialej koszuli. Danglard nie mogl powstrzymac sie od pytania.
-Tak - odparl Adamsberg - wybralem wlasnie ten krawat. Prawda, ze to uroczy zwyczaj?
I tyle. Tylko czasami reka komisarza dotykala ramienia Danglarda. Po przeszlo dwoch godzinach od wyjazdu z Paryza Adamsberg zatrzymal samochod na lesnej drodze. Tu nie czulo sie juz letniego upalu. Danglard przeczytal na tablicy informacyjnej: "Teren lesny posiadlosci Bertranges", a Adamsberg oznajmil: "Jestesmy na miejscu" i zaciagnal hamulec reczny.
Wysiadl z samochodu, gleboko odetchnal, rozejrzal sie wokol i pokiwal glowa |
|
|
Gość |
|
|
Gość |
|
|
Eglarest |
Wysłany: Czw 23:01, 18 Sty 2007 Temat postu: |
|
beznadzieja
zmarnowany temat przerekalmownie i wielkie rozczarowanie w kinie
ogolnie film przwidywalny i tylko dwie dobre role glownej bohaterki i adriana brodiego reszta do dupencji |
|
|
Simiril |
Wysłany: Wto 19:01, 05 Gru 2006 Temat postu: |
|
Oglądałam. Niestety musiałam wyjść w środku na 15 min. i mi wcięło trochę filmu. Ale i tak podobał mi się. A zwykle nie lubię tego typu filmów . |
|
|
korni |
Wysłany: Czw 11:50, 30 Lis 2006 Temat postu: |
|
Mi w końcówce filmu podobał się kontrast jaki udało sie stworzyć przez reżysera chodzi o przedstawienie 18 wiecznej osady i nowoczesnej cywilizacji fajnie to kantrastuje. |
|
|
Tilia |
Wysłany: Pon 23:29, 16 Paź 2006 Temat postu: |
|
Nie oglądałam całego filmu tylko końcówkę ale wydaje mi się, że byłoby lepiej gdyby żaden przebierany potwór się nie pojawił. Możnaby się wtedy domyślać czy potwory były czy nie .... Czy starszym się tylko wydawało, że ich nie ma.....A tak rzeczywiście jakby coś brakowało na końcu. Ale w sumie niezły film. |
|
|
Radagast |
Wysłany: Nie 11:25, 15 Paź 2006 Temat postu: Osada |
|
Tak... wczoraj obejżałem i czuje niedostyt. Według mnie autor zpaprał zakonczenie A co wy o nim sądzicie? wiem ze itak nic nikt nie napisze |
|
|